Położona na północnym zachodzie wyspy, tuż za wioską Volimes, zatoka Filippoi to jedno z tych miejsc, które z premedytacją nie zapraszają każdego. Asfaltowa, kręta droga zbiegająca z gór w dół klifu z każdym zakrętem robi się coraz węższa i bardziej stroma, by ostatecznie urwać się na mikroskopijnym parkingu mieszczącym zaledwie pięć aut. Jeśli trafisz na komplet, czeka cię odwrót lub szukanie skrawka pobocza kilkaset metrów wyżej, a następnie piesza przeprawa w dół na skały. Cały ten logistyczny tor przeszkód działa jak naturalny filtr, Filippoi skutecznie odsiewa przypadkowych turystów i nagradza wyłącznie tych, którym naprawdę zależy.
Brzeg jest skalny, wapienne platformy i głazy zastępują piasek i to na nich rozkłada się ręcznik. Wejście do wody jest strome i wymaga butów, bo dno opada gwałtownie i bez ostrzeżenia. Przejrzystość wody jest przy tym zupełnie wyjątkowa, szafirowy kolor i widoczność sięgająca kilkunastu metrów w dół. Po prawej stronie zatoki, za wystającą skałą, kryje się mała piaszczysta plaża, do której dociera się wpław. Większość odwiedzających jej nie widzi, bo z głównego zejścia nie ma na nią widoku. To jeden z tych drobiazgów, które odkrywa się samemu albo nie odkrywa wcale.
Po lewej stronie zatoki klifowa ściana schodzi do wody pod lekkim przewieszeniem i kryje kilka niewielkich jaskiń morskich, do których można dopłynąć z maską. Wnętrza są ciemne i chłodne, a po oczach przyzwyczajonych do słońca potrzeba chwili, żeby zobaczyć co jest w środku. Snorkeling przy klifowych ścianach daje dostęp do ryb, ośmiornic i formacji skalnych, których przy piaszczystym dnie po prostu nie ma.
Zachodnia ekspozycja Filippoi ma jedną bardzo konkretną zaletę: zachód słońca. Kiedy słońce chowa się za linią morskiego horyzontu, jasne wapienne klify zmieniają kolor na złoty, potem na ciepły pomarańcz i w końcu na głęboki róż. To trwa może dwadzieścia minut, ale jest wystarczającym powodem, żeby zostać tu nieco dłużej niż planowałeś. Przy całkowitym braku infrastruktury i tłumu jest to doświadczenie, które na zatłoczonych plażach południa wyspy po prostu nie jest możliwe.