Porto Limnionas od razu wymaga sprostowania. Wiele osób jedzie tu z myślą o plaży i pierwsza reakcja bywa zaskoczeniem, bo piasku tu nie ma ani grama. Zamiast niego są nagie wapienne skały, betonowe tarasy wykute w zboczu klifu i schodki prowadzące wprost do wody. A jednak to właśnie dlatego to miejsce jest wyjątkowe. Woda bez piasku na dnie jest idealnie przejrzysta, intensywnie szmaragdowa, i wpada do zatoki od morskiej strony z siłą, której nie tłumi żaden piaszczysty brzeg. To jeden z najbardziej nieoczywistych zakątków Zakynthos i jedno z najpiękniejszych miejsc do kąpieli na całej zachodniej ścianie wyspy.
Zatoka wcina się głęboko w ląd i jest osłonięta z każdej strony przez pionowe wapienne klify. To sprawia, że woda jest wyjątkowo spokojna nawet przy silniejszym wietrze od strony morza. Podobnie jak w kilku innych zatokach na tym wybrzeżu, z dna wybijają zimne podwodne źródła, obniżające temperaturę wody o kilka stopni względem okolicznych plaż. W skwarny grecki sierpień to zaleta nie do przecenienia. Dno jest skaliste i opada gwałtownie, więc głębokość robi się poważna już kilka metrów od brzegu, co przekłada się na niezwykłą przejrzystość wody. Patrząc z góry, zatoka wygląda jak gigantyczny naturalny basen wypełniony wodą w kolorze, którego nie ma w palecie żadnego producenta farb.
Porto Limnionas jest uważane za jedno z najlepszych miejsc do snorkelingu na całym Zakynthos i nie jest to opinia na wyrost. Pod powierzchnią wody, wzdłuż klifowych ścian, kryje się podwodna jaskinia, którą można eksplorować samodzielnie z maską i rurką. Widoczność przy bezwietrznej pogodzie jest znakomita, a ryb i formacji skalnych pod wodą jest wystarczająco dużo, żeby spędzić w wodzie kilka godzin bez znudzenia. Ci, którzy wolą nieco więcej adrenaliny niż spokojnego pływania, mają do dyspozycji skalne progi na różnych wysokościach. Skoki do głębokiej, czystej wody z kilku metrów to jedno z tych doświadczeń, które szybko wciągają.
Tuż nad zatoką, na skalnym zboczu, stoi tawerna ze stopniowanymi tarasami na kilku poziomach. Każdy ma inną perspektywę na wodę i klify, a leżaki i parasole można dostać w cenie zamówienia. Dla osób, które nie planują kąpieli, samo przyjście tu na obiad i godzinę siedzenia z widokiem na zatokę jest w pełni uzasadnioną wycieczką. Po drodze warto zatrzymać się w wiosce Agios Leon, przez którą prowadzi droga zjazdowa. Kilka rodzinnych tawern serwuje tam jedzenie kompletnie poza turystycznym obiegiem, w cenach, których przy plaży już nie znajdziesz.