Makris Gialos leży na północno-wschodnim wybrzeżu Zakynthos, między portem Agios Nikolaos a miejscowością Alykes, dosłownie przy głównej drodze prowadzącej na północ wyspy. Mimo tak łatwego dojazdu plaża pozostaje jedną z mniej obleganych na wyspie. Brzeg jest krótki, zaledwie około 100 metrów żwiru i drobnych kamyków wciskanego między wapienne klify po obu stronach. To właśnie ta skala sprawia, że Makris Gialos czuje się kameralnie nawet w środku sezonu, kiedy na plażach południa brakuje miejsca na ręcznik.
Na północnym krańcu plaży wapienne klify schodząc do wody tworzą serię morskich jaskiń, do których można dopłynąć wpław w kilka minut. Wewnątrz dna jaskiń błyszczą się odbiciami światła, a formacje skalne tworzą podwodny krajobraz zupełnie inny niż przy otwartym brzegu. Woda wewnątrz jest chłodniejsza i ciemniejsza, ale przejrzystość pozostaje znakomita. Poza jaskiniami, wzdłuż klifowych ścian po obu stronach zatoki snorkeling daje dostęp do ryb, jeżowców i szczelin, które przy piaszczystym dnie po prostu by nie istniały. Dno opada gwałtownie, trzy do czterech metrów od brzegu robi się już poważnie głęboko, co przekłada się na intensywny, szmaragdowy kolor wody.
Przy plaży cumują mniejsze łodzie wycieczkowe, które stąd wypływają do Błękitnych Grot i Zatoki Wraku. To jedna z krótszych tras do obu tych atrakcji ze wszystkich portów na wschodnim wybrzeżu. Dla turystów, którzy zatrzymali się na nocleg w okolicach Alykes lub Agios Nikolaos, Makris Gialos jest najwygodniejszym punktem startowym na rejsy i jednocześnie dobrą plażą na popołudniową kąpiel po powrocie. Oba powody w jednym miejscu to rzadkość.
Jest jedna rzecz, o której warto wiedzieć z wyprzedzeniem. Klify po zachodniej stronie zatoki rzucają cień na plażę przez całe przedpołudnie, co jest latem dużą zaletą. Po godzinie trzynastej lub czternastej słońce przechodzi na drugą stronę i plaża wychodzi w pełne nasłonecznienie. Tawerna działa w szczycie sezonu, czyli w lipcu i sierpniu, poza tym nie ma tu żadnej infrastruktury. Woda, jedzenie i krem z filtrem muszą przyjechać razem z tobą.